sobota, sierpnia 25, 2012

~ Rozdział 5

*SAMANTA*
Obudziłam się dość późno. Chyba po 14. Zeszłam na dół, gdzie siedziała Katy z Liamem , Louisem i Niallem
- Hej śpiochu! - krzyknęła mi do ucha Katy
- Yhym... - jęknęłam i poszłam do lodówki. Wyjęłam sok i wlałam go do szklanki, po czym wypiłam go duszkiem
- Co u Ciebie było tak głośno ? - Liam poruszył brwiami
- U mnie ? A co to było u Harry'ego?! - spojrzałam na Katy
- No bo... - moja przyjaciółka spuściła głowę.
- No właśnie...
- Ale nam nie chodziło dla czego, ale z kim ? - Niall zrobił sobie przerwę w jedzeniu kanapki
- Z moim misiem . - pokazałam im język
- No to niezły ten miś musi być w łóżku! - Lou wykrzyknął uradowany.
Oparłam się łokciami o blat. Chwile śmieliśmy się z różnych głupot i gadaliśmy o różnych bezsensownych rzeczach. Nagle poczułam czyjeś ciepłe dłonie na mojej talii i tak samo ciepły oddech na mojej szyi.
- No to wiemy już kto jest tym misiem! - Krzyknął Lou.
Obróciłam się do Zayna i czule go pocałowałam. Po kuchni rozeszło się głośne " Uuuuu! " ale my na to nie zwracaliśmy uwagi. W końcu odkleiliśmy się od siebie i Zayn położył zakupy na stół.
- Ja wiedziałem, że oni kiedyś będą razem... - powiedział Niall wkładając ostatniego żelka do buzi
- A czy wiedziałeś że ONI kiedyś będą razem ? - wskazałam palcem na Katy i Hazzę , którzy się całowali
- Czy tylko ja jestem tu jedyny normalny ? - wrzasnął Niall unosząc ręce do góry
- Yyy... a to niby czemu ?
- Bo jestem Singlem.... Świat szaleje...
- Zawsze zostało ci jeszcze jedzenie.
- Dziękuję.   - powiedział Nialler, po czym wszyscy oprócz mnie i Zayna wyszli z kuchni
Malik rozpakowywał zakupy, a ja usiadłam się na blat obok kuchenki.
- Wiesz co ? - Zapytał Zayn chowając masło do lodówki
- Nie.
- Kocham Cię. - ustał naprzeciwko mnie i nie pewnie mnie przytulił , a ja odwzajemniłam to
- Ja Ciebie też... - wtuliłam się w niego.
Staliśmy tak dobre 2 minuty.
- Chodź do góry. - wziął mnie za rękę i poszliśmy do jego.... Naszej sypialni.
Położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy, ale szybko je otworzyłam i spojrzałam na Zayna. Zdjął koszulkę, stał w samych spodniach. Czułam motylki w moim brzuchu.
- Coś nie tak ? - zapytał i rozłożył ręce.
- N.. Nie ..
Poszedł z drugiej strony łóżka, położył się obok i mnie przytulił
- Chce spędzić czas z Tobą, czy to źle?
- Wręcz przeciwnie... - pocałowałam go, a potem wtuliłam się w jego rozpalone ciało.
Leżeliśmy tak przez jakiś czas. Nagle usłyszałam mruczenie. Spojrzałam na Zayna. Spał. Pomyślałam " Awww, jaki on słodki" musnęłam jego wargi i sama usnęłam.
Obudziło mnie gilgotanie w nos. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Zayn bawiącego się moimi włosami
- Zayn, co ty robisz ?
- A nic, czeka aż Księżniczka się obudzi.
- Aha. - zamknęłam oczy w myśli, że da mi spać, ale poczułam jego ciepłe wargi na moich.
Odwzajemniłam pocałunek, a on jeszcze bardziej rozszerzył moje wargi i włożył swój język do mojej buzi. Nie dawałam za wygraną. Nasze języki tańczyły niczym dwa płonienie.
W końcu oderwaliśmy się od siebie. Patrzyłam w te jego czekoladowe oczy z takim zamiłowaniem... a on opuszkami palców, jeździł po moim ramieniu.
- Która godzina?
- Przed tym zanim się obudziłaś była 16...
- A teraz?
Uniósł głowę i spojrzał na zegarek który wisiał na ścianie
- 18.
- Co ?
- No a co ty myślałaś ?
- Hymm... przy Tobie czas się zatrzymuje. - pocałowałam go namiętnie i czułam jak uśmiecha się przez pocałunek.
- A ty później chodziłaś do szkoły artystycznej, no nie ?
- Ale kiedy ?
- No co wyprowadziłaś się od swojego ojca.
- Mhm...
- To czemu do niej nie chodzisz?
- Bo... przez .... no bo ...
- Przez tego dupka , tak ?
- Mhm.
- Ok... A chciałabyś to kontynuować ?
- Ale ja nie mam pieniędzy...
- Teraz jesteśmy razem i ja będę za Ciebie płacił i będziesz mieszkała ze mną
- Ale...
- Cicho. Żadnych ale. Kocham Cię i chce dla Ciebie jak najlepiej.  No to jak ? Chcesz to kontynuować? 
- Ale, że naukę tak ?
- No a co ?
- Jeżeli jest taka możliwość.
- Mam kolegę, który jest nauczycielem w pewnej szkole, a jutro mnie cały dzień nie będzie, bo mamy sesję i wywiad, więc przyjdzie do Ciebie i tak przez jakiś czas.
- Ale...
- Cicho. Ja to robię dla Ciebie. I żadnych ale.
- Dobrze. Kocham Cię
- Ja Ciebie też. - pocałował mnie.
- Idę się wykąpać. - wstałam i wzięłam bluzkę Zayna którą miałam na sobie wczoraj
Weszłam do łazienki i rozebrałam się. Wskoczyłam pod prysznic i zaczęłam się myć.
Poczułam, że ktoś przytula mnie od tyłu.
- Nie mogłem się powstrzymać - Zayn szepnął mi do ucha a ja się tylko uśmiechnęłam.
Zaczęliśmy myć się na wzajem i pieścić, aż w końcu Zayn wziął mnie na ręce i poszliśmy do pokoju. Położył mnie na łóżku i całował po twarzy, szyi , obojczyku. Jechał niżej i niżej. Doszedł do piersi. Masował je, lizał , ssał, przygryzał, a ja cicho pomrukiwałam.
- Dzisiaj to ja będę Ci dogodził.
Całował mnie po brzuchu, niżej i niżej , aż dojechał do mojej " przyjaciółki " . Jego język był tak sprytny, że jęczałam jak nigdy. Zayn był z siebie dumny.
W końcu wstał, pocałował mnie i gwałtownie we mnie wszedł.
Jęknęłam. Doprowadzał mnie do szaleństwa. Raz głęboko , raz płytko. Raz szybko, raz wolno. Raz mocno , raz delikatnie .
Wykonywał szybkie ruchy, a ja doszłam ( xD )
Opadł obok mnie.
- Kocham Cię. - powiedział zdyszany
- Ja Ciebie mocniej. - wtuliłam się w niego i zasnęłam.

Obudził mnie dźwięk smsa. Wzięłam do ręki mojego iPhona i odczytałam wiadomość - " Księżniczko, jesteśmy na sesji, a Katy jest w pracy. James przyjdzie o 13 więc masz jeszcze trochę czasu. Pewnie będzie chciał żebyś coś naszkicowała, mówiłem mu, że jesteś w tym dobra. Więc twój szkicownik jest w twojej torbie , która stoi pod drzwiami łazienki. Buziaki , kocham Cię Zayn xxx "
Zayn był po moje rzeczy ? Szybko odpisałam - " Dobrze , ale jak , skąd , wziąłeś moje rzeczy ? Przecież wszystko było u NIEGO. xxx Sam .
Odłożyłam telefon. Nie musiałam długo czekać. - " Sam je przywiózł. Ciskał się do mnie, ale bał się, że znów oberwie. Jeżeli możesz to nie wychodź z domu, bo może Ci coś zrobić, wiesz jaki on jest. Groził. Boję się o Ciebie , więc bądź cały czas w domu . Kocham mocno xxx "
Westchnęłam - " Ja też Cię kocham xxx " odłożyłam telefon i poszłam się ubrać.
Założyłam  i poszłam zrobić lekki makijaż. Zeszłam na dół zjadłam śniadanie i spojrzałam na zegarek. 12:40.
Zaraz tu będzie ...
Usłyszałam pukanie do drzwi otworzyłam je i moim oczom ukazał się przystojny brunet, z dużymi szarymi oczami, ubrany bardzo stylowo , ale zwyczajnie. Uśmiechnął się o mnie pokazując dwa rzędy zębów na których był aparat. Odwzajemniłam uśmiech
- Cześć , James jestem.
- Samanta. - uścisnęłam jego dłoń - proszę, wejdź...




Nie miałam weny :/ Ale dodałam bo dawno nie dodawaliśmy nic. Jesteśmy trochę wkurzone, bo ktoś wkradł nam się na drugiego bloga gdzie mieliśmy już 15 rozdziałów i usunął wszystkie wpisy ;/
 Masakra.
Malik na polepszenie dnia :D < Zayn , what are you doing ? >
A no i rozdział dla Pauli < xxx > bo tak jej się spodobał, a najbardziej sceny +18 ale nie wnikam xD .
No to tak... nowy rozdział bd może jutro, a jak nie to nie wiem , może w następnym tygodniu.

<333

2 komentarze:

  1. Rewelacyjny blog, dodawaj więcej postów! :)
    1DHQ x

    Z ogromną przyjemnością chciałbym zaprosić Cię do odwiedzin mojego bloga. Jeżeli interesujesz się podróżowaniem, fotografią, (1D):P, to uważam że znajdziesz tam wiele ciekawych inspiracji :) Ostatni post jest o tym jak nie wydać ani złotówki, nocując w każdym miejscu na Świecie, gdzie tylko chcesz! Jeżeli masz ochotę, zapraszam serdecznie :

    www.lipoooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. nie podobaly mi się sceny +18 jak coś tylko żartowałam

    OdpowiedzUsuń